Konkurent Jezusa


STIG-POZNAN28 stycznia 2015. Wiadomość dopadła mnie przy śniadaniu. Press office MTP podesłał maila z newsem, że pod bramą targową za dwie godziny stanie Stig. Nie jako człowiek tylko 9-metrowa rzeźba. Stig to legendarny pogromca wiraży z dziwacznego programu Top Gear robionego przez Brytyjczyków. Taki Chuck Norris na torze. Najlepszy człowiek Jeremy Clarksona, który wysłał go ciężarówką do Polski.
Stig w programie zawsze występuje w kombinezonie i kasku. Jego tożsamość jest nieznana. Jedni mówią, że to Schumacher, inni że to ktoś ocalały z rodziny Romanowych. Na moje to ktoś CIA w Waszyngtonie, albo talib z państwa islamskiego.
Złapałem kluczyki i pognałem na miasto. Przed targami stał radiowóz miejscowej drogówki. Jednak chłopcy-radarowcy nie mieli żadnego pojęcia po co przyjechali. Mamy zabezpieczyć teren, ale o co chodzi nie wiemy.
Godzina przyjazdu minęła, a Stiga nie było ani widać ani słychać. Po dwóch godzinach pojawił się limo Mercedes 350 z kierownicą po prawej stronie i tablicą GB. Czterech boys pożerało w nim kanapki, po czym wysiedli i uprzejmie poinformowali zniecierpliwionych widzów, że Stig poszedł na kawę i będzie za półtorej godziny. Zrobiło się zimno więc schronienie znalazłem w targowym foyer. Już po chwili jedna z targowych lasek wchodzących do biurowca zaproponowała kawę. Podziękowałem, ale ponieważ przed targami mocno piździło od wschodu, w schowku znalazłem flaszkę z naklejką mr. Ballantine, która uratowała mnie przed losem żony Lota. Tym bardziej, że  znudzona drogówka też odjechała.
Wreszcie po czterech godzinach na bruk przed akwarium wjechał ciągnik Mercedesa Actros z długą lawetą. Wiozący coś co przypominało biało zabandażowaną mumię faraona w motocyklowym kasku z lustrzanym wizjerem. Gdyby postawić go do pionu i pociągnąć złotym sprayem mógłby udawać hollywoodzkiego Oscara. Przy którym Miś Bareji to światowe arcydzieło. A to podobno dzieło trzech artystów pracujących przez dwa miechy.
Stig z fiberglasu okazał się kiczowatym manekinem w formacie XXL i tandetną podróbą na drewnianym szkielecie. Niczym nie fascynującą w kraju, gdzie opodal A2 stoi największy na świecie posążek założyciela kółka rybackiego w Galilei dwa tysiące lat temu.
Okazało się, że konwój zatrzymał się na sznapsa w drodze do stolicy. Tam pomnik Stiga ma stanąć obok tęczy, co będzie wystarczającym powodem do zadymy. W drugiej wersji pojawi się pod pałacem kultury i nauki w miejscu gdzie wcześniej stał towarzysz Stalin.
Według Daily Mail statua była już w Berlinie, gdzie stała pod murami Reichstagu i w Amsterdamie (red light district?). Potem pojedzie do Sankt Petersburga. Jako promocja nowego płatnego kanału BBC Brit. Który wchłonie Top Gear z Clarksonem, Hammondem i Stigiem od lutego br.  
A co będzie jak go ukradną? Wtedy Clarkson powie: Jedź do Polski, twój Stig już tam jest.
Copyright 2011. Dobieslaw Wielinski