Stare gruchoty na wybiegu

44884596 10210381576370883_8073239679714983936_o2 listopada 2018. 37 tysięcy widzów to dowód, że Retro Motor Show przyjął się na dobre. Cztery hale wypełnione były czterokołowymi gruchotami pamiętającymi czasy Franciszka Józefa. Zachwyciła zwiedzających wystawa Automobilklubu Wielkopolski zaaranżowana pod patriotycznym hasłem „100 samochodów na 100-lecie Polski”. Wejście przez autentyczną budkę strażniczą z ukośnymi czerwonymi pasami. A do tego autentyczny sklep spożywczy Społem z czasów PRL-u. Z octem na półkach i starą wagą.


    Warte obejrzenia było też stoisko Citroena, gdzie jak zwykle królował 2CV... i karawan. Nie zabrakło samochodów amerykańskich z lat 50. Była czarna Wołga, stary wóz tramwajowy, dopisali strażacy. Były traktory, Polonez jamnik i wiele klasyków. Nie zabrakło saturatora z wodą sodową. Przyciągała uwagę kolekcja Tarpanów z muzeum w Szreniawie. W rogu nieopodal czołgu M60 usadowiło się stado Syrenek w różnych barwach kast, w tym dostawcza obłożona  kankami z mlekiem. Była  replika pancernego pojazdu Austin-Putiłowiec. To takim pojazdem jeździł ojciec rewolucji - Włodzimierz Iljicz. Poczciwy Komar ciągnął dwukołową przyczepkę ze skrzynią pełną jabłek. Były milicyjne radiowozy i stacja benzynowa Mobiloil. Itd, itd.
    Odrębna atmosfera panowała  w hali gdzie rozgościła się branża renowacyjna. Przy aktywnym udziale Akademii Renowacji można było zapoznać się nowoczesnym technologiami odnawiania starych pojazdów. Szpachlowanie, cynowanie, lakierowanie - wszystko to odbywało się na oczach zwiedzających. Doskonała nauka zawodu dla przyszłych warsztatowców.
    Przez trzy dni targowi goście wykonali tysiące selfie i krążyli po stoiskach z zachwytem w oczach. Za rok ma być jeszcze bogaciej.

Copyright 2011. Dobieslaw Wielinski