Więcej światła

rogi12 kwietnia 2012. PMS dzień pierwszy. A właściwie nie Motor Show, a Technika Motoryzacyjna. Czyli coś dla majsterkowiczów przy wszelkiego rodzaju bryczkach. Od podnośników przez wulkanizacje, smarowanie, mycie i diagnozowanie. Od podnośnika do skrobaczki. W tym dość monotonnym pchlim targu rozmaitości już w pierwszych minutach pojaśniało.

Najpierw kapela zagrała Glena Millera, potem rozdano trofea. Na dziewięć złotych medali, aż cztery zgarnęła firma spod Oławy. Za parę gatunków lamp obrysowych i tylnych wykonanych w technologii LED. Wykonanych w kształcie byczych rogów, semaforów i kocich oczek.
Druga rewelacja przyszła z firmy ABB. Międzynarodowego konsorcjum ds. energii, robotów i kto wie czego jeszcze.  ABB rzuciła na rynek dystrybutory do nalewania prądu do elektrosamochodów. Zamiast węża z benzyną, kabel z 500 V. Na displayu dwa paski i guziki – start, stop. Miły ABB-man wyjaśnił, że firma sprzedała właśnie 200 takich kontaktów do Estonii. Gdzie jeździ już 500 elektrycznych furmanek. U nas niecałe 50. Czas tankowania do 30 minut. Które przy czymś małym w rodzaju Smarta można zredukować do 6-8. Czyli kryminał z inspektorem Marlowe albo Herculesem Poirot do schowka. Postęp jest, bo jeszcze niedawno głoszono, iż ładujemy bryczki tylko nocą i to przez dziewięć godzin.

Odwiedziłem też Chinatown i dzielnicę turecką. W tej pierwszej uśmiechnięta panna Li czy Mi zaproponowała lampki ledowe i jakieś trybiki. Z kolei przedstawiciel Imperium Osmańskiego miał simeringi, jakieś gumki, tuleje, sworznie i podobny złom.

Obejrzałem konkurs na zmianę koła. Czas gdzieś około 30 sekund. Kto wygra dostanie Volkswagena Up. Do niedzieli potrenuję, może zejdę poniżej dwudziestu.
Na stoisku Trakera obdarowano mnie gazetą z…2009 roku. Supeeer!
Łyknąłem też tabletkę płynu do spryskiwaczy. Podobno teraz wystarczy jak chuchnę i szyba czysta.

Dyrekcja twierdzi, że będzie ponad 50 tysięcy kibiców. Założyłem się z prezesem, że nie da rady. Jak przegram - stawiam browara. Czego zresztą prezesowi życzę!  
Welcome in Poznań. Miłego smarowania.

Copyright 2011. Dobieslaw Wielinski