Konkurent Jezusa


STIG-POZNAN28 stycznia 2015. Wiadomość dopadła mnie przy śniadaniu. Press office MTP podesłał maila z newsem, że pod bramą targową za dwie godziny stanie Stig. Nie jako człowiek tylko 9-metrowa rzeźba. Stig to legendarny pogromca wiraży z dziwacznego programu Top Gear robionego przez Brytyjczyków. Taki Chuck Norris na torze. Najlepszy człowiek Jeremy Clarksona, który wysłał go ciężarówką do Polski.
Stig w programie zawsze występuje w kombinezonie i kasku. Jego tożsamość jest nieznana. Jedni mówią, że to Schumacher, inni że to ktoś ocalały z rodziny Romanowych. Na moje to ktoś CIA w Waszyngtonie, albo talib z państwa islamskiego.
Złapałem kluczyki i pognałem na miasto. Przed targami stał radiowóz miejscowej drogówki. Jednak chłopcy-radarowcy nie mieli żadnego pojęcia po co przyjechali. Mamy zabezpieczyć teren, ale o co chodzi nie wiemy.

Czytaj więcej...

Komuno wróć!

chrystus14 września 2014. Komuno wróć - powtarzali rodacy rozgoryczeni reformami Balcerowicza. Powtarzali to jak litanię. Komuno najmilsza - wróć do nas, komuno roztropna - wróć do nas, komuno nienaruszona - wróć do nas!
    No i komuna wróciła. Premier nadwiślańskiego kraju w trybie nakazowym polecił w sierpniu, aby autostrada nad morze była za darmo. Podnieść szlabany - rozkazał. I administrator musiał podnieść.
    Weszliśmy do Unii i zniknęły graniczne szlabany. Za to zafundowaliśmy sobie szlabany na autostradach. I zaczęły się korki. Początkowo parominutowe w sierpniu rozrosły się do  kilkugodzinnych. I wtedy premier postanowił ulżyć jadącym z Warszawy nad morze. Ale ktoś musiał za to zapłacić. Za przejazd poszła kasa z podatków. Czyli wszystkich. Darmochą nie objęto innych autostrad. Jak A2 i autostrady na południu. Premier lekką ręką wydał z kasy państwowej jakieś 24 mln. Na jednorazowe rozwiązanie, a nie systemowe.    Kiedy latem wjeżdżałem do Szwajcarii pacnięto mi na szybę winietę upoważniającą do jeżdżenia autostradami przez 14 miesięcy. Za 40 franków. Czyli 140 zeta za cały rok. Mogę jeździć wokół jeziora Genewskiego i z północy na południe.

Czytaj więcej...

Saloon-car

warszawa1 kwietnia 2014. Cztery dni poznańskiego Motor Show za nami. I prawie rekord. 96 tysięcy widzów. Do setki blisko... I daleko. Bo to jednak połączone imprezy Motor Show i Targi Techniki Motoryzacyjnej. Mieszanka wybuchowa. Samochody, motocykle, samoloty, oldtimery, kampery, diagnostyka, części zamienne, quady. Jakieś trójkołowce, pojazdy śnieżne a czasami nie wiedzieć do czego używane.
    To wszystko w blasku reflektorów, hostess minimum 1,80 m, brazylijskich rytmów. Po raz kolejny Volkswagen pokazał co potrafi. W wynajętej hali ustawił wszystko co ma. W odróżnieniu od Opla, Renaulta czy Mazdy. Których nie było wcale. BMW w roli jednośladu. Pozostali dzielnie starali się  dorównać pomysłami. Design stoisk był w pełni profesjonalny.

Czytaj więcej...

Gdzie wetknąć GPS?

adjustment23 grudnia 2013.Tak wyszło, że trza było postawić furę do serwisu. A że nazajutrz wypadł wyjazd do Wawy poprosiłem o auto zastępcze. Takie byle co, byle jechało. Padło na Pandę.

            Rankiem zapakowałem papiery, niezbędne utensylia czyli komórę i nawigację. Sięgnąłem po wtyczkę i... I wtedy wyszło szydło z worka. Nie ma gniazda zapalniczki. Rozejrzałem się po okolicy fotela i nic. Między nogami też nic. (bez docinków proszę!). Zajrzałem w okolice kanapy, kufra i nic. Nie widzę. Dalsze poszukiwania spowodowały jedynie wkurwienie na 5 w skali Beaforta. Podjechałem do subiekta od Pand z propozycją by sam znalazł tę czarodziejską dziurę.

Czytaj więcej...

Insurance

auto2315 października 2013. W życiu każdego samochodu przychodzi czas na odnowienie metryki. Kiedy więc okazało się, że termin kolejnego przeglądu mija za parę dni, czym prędzej szurnąłem na badania techniczne. Uprzejmy pan diagnosta sprawdził hamulce, puknął w klakson i stwierdził, że ma trudności ze sprawdzeniem ustawienia świateł. Klosze ciut przydymione.

            No fakt. Lekko były powierzchniowo zżółknięte. Przetarłem chusteczką, bo myśl o zakupie nowej pary ślepi lekko mną wstrząsnęła. Widać pan diagnosta o tym samym pomyślał, bo odszedł gdzie w głąb warsztatu. Powrócił ze ścierką i słoikiem pasty polerskiej. Trzy razy pomachał szmatą po kloszu i oba ślepia błysnęły jak nowe. Z pięknym lustrem w środku. U kolegi to kosztuje 55 złotych powiedział pan diagnosta, co odebrałem jako czystą aluzję. Ale gdzie tam. Pan diagnosta odmówił stanowczo przyjęcia hmm, poczęstunku.

Czytaj więcej...

Bicykle

rower18 maja 2013. Rowerzyści zgodnym głosem twierdzą, że jeżdżenie rowerem po mieście jest niebezpieczne. Twierdzę odwrotnie. Jeżdżenie samochodem po ulicach pełnych rozwydrzonych cyklistów stało się bardzo niebezpieczne.
    Kiedyś przemykając przez wioski PRL-u zawsze miałem świadomość, że zza drzewa może wychylić się chwiejny osobnik z rowerem wracający z roboty w polu. A przy letniej aurze trzeba się przecież czymś schłodzić. Na widok jadącego szosą cyklisty zjeżdżałem na lewy pas omijając go z parometrowym dystansem. Tak na wypadek nagłego podmuchu wiatru, który mógł zachwiać spracowanym mieszkańcem PGR-u. Nocą nawet między domami włączałem długie światła świadom, iż zmożony pracą na roli obywatel PRL-u może zasnąć na ciepłym asfalcie.

Czytaj więcej...

Bielizna

bielizna9 kwietnia 2013. Wzrosło. A gdzie tam wzrosło. Walnęło straszliwie. Pierdolnęło na całego. Pół dzielnicy Poznania zablokowane. Wszystkie chodniki obstawione parkującymi brykami. Wyłączone światła, drogówka na wszystkich krzyżówkach. Efekt - Poznań Motor Show. 86 tysięcy zwiedzających. I to z całej Polski. Chapeau bas dla dyrektora projektu. Inaczej - dyrektor projektu na prezesa MTP. Albo więcej - na prezydenta.

Czytaj więcej...

Moto-jubel

PMS2013logo30 marca 2013. Za kilka dni zaczyna się w Poznaniu doroczny jubel samochodowy. Prawdziwy sabat wielbicieli dwóch i czterech kółek. O nazwie Motor Show. Jubel największy w kraju i o stuletniej tradycji. Bo premiera miała miejsce w 1911 za czasów cesarza Wilhelma. Pokazano wtedy kilka bryczek klepanych w Szczecinie i Elblągu, co jednak naszym tak się spodobało, że kiedy zaborcy uciekli w Poznaniu natychmiast powołano grupę inicjatywną do organizacji Targu Poznańskiego. I odtąd tak się to kręci.

Czytaj więcej...

Szczaw i mirabelki

fotoradar11 marca 2013. Tego przedwiośnia modne są dwa warzywa. Szczaw i mirabelki. Jeśli mirabelki to warzywo. Wszystko za sprawą promocji tych produktów przez jednego z posłów parlamentu Najjaśniejszej Rzeczpospolitej.

Czytaj więcej...

Zimowy bałwan

zima710 lutego 2012. Mamy zimę, a z nią uroki dnia codziennego. Wyjrzałem przez okno. Stojące na ulicy bryczki pokryło białe szaleństwo. Zszedłem na dół i wziąłem szuflę.  Trza trochę ogarnąć koło chaty, co by chodnik nie przypominał sceny pod Gwiazdy tańczą na lodzie. Pójdzie jakiś mocher do Biedronki, fiknie salto i narobi wrzasku, że to zamach. Po tym Smoleńsku ludziska wszędzie wietrzą spisek.
Szuflowanie szło sprawnie, czemu z wyraźną satysfakcją przyglądał się Felix - mój kot siedzący opodal na skrzynce od listów. Niby mały stwór, a rozumie, że jego pan zmiata śnieg, żeby mu się lepiej sikanie szło.

Czytaj więcej...

Copyright 2011. Dobieslaw Wielinski